Blog

Po co nam ta presja społeczna?

– Nie mam motywacji, żeby zrobić to samemu…
– No co Ty, Ty nie masz motywacji?
– Mam już dość… od choroby do choroby… już nie daję rady…
– No co Ty, Pani coach…

Jestem człowiekiem.
Jestem coachem.

Pracuję z ludźmi w bardzo szerokich aspektach związanych z rozwojem i zarządzaniem emocjami. Wspieram ich poczucie wartości, wspieram ich biznesy, pomagam im żyć w zgodzie ze sobą i działać.

Moje motto przewodnie brzmi:

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem,
wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży” – Eckhart Tolle

Ład wewnętrzny jako fundament

Dla mnie przewodni jest ład i spokój wewnętrzny – i często nad tym pracuję ze swoimi Klientami. Naprawdę wierzę w to, że zrobienie porządku z samym sobą, z własnym mentalem i emocjami jest najlepszą trampoliną do sukcesu w pozostałych obszarach życia.

Praca z własną głową jest szalenie ważna – z pewnością niemniej ważna jak zdrowe odżywianie czy ruch na świeżym powietrzu. Jeśli masz „ład wewnętrzny”, to łatwiej Ci:

  • dbać o odżywianie
  • aktywizować się fizycznie
  • realizować własne założenia
  • działać konsekwentnie

Jeśli jesteś w środku rozsypany, możesz stawiać najbardziej ambitne cele – jednak koszt ich osiągnięcia będzie bardzo duży. Albo jest spore ryzyko, że nawet jeśli je osiągniesz, nie przyniesie Ci to dalekosiężnej satysfakcji.

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem,
wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży”.

Coach też nie musi być „zawsze w formie”

Pomimo tego, że zawodowo pracuję z drugim człowiekiem i że jestem zaangażowana w rozwój osobisty od wielu lat, nie chcę musieć zawsze się uśmiechać i być zawsze na pełnej motywacji.

To byłoby nieszczere. Nieautentyczne. A w wymiarze społecznym budowałoby wyłącznie presję. A ja tego nie chcę.

Jestem człowiekiem.
Jestem coachem.

Dokąd zabrnęliśmy jako ludzie?

Zastanawiam się, dokąd my zabrnęliśmy? Dlaczego zrobiliśmy się tacy „napompowani” i próbujemy być tacy idealni?

Niech ta bańka wreszcie pęknie.

Czy my naprawdę chcemy żyć w świecie, w którym podkreślamy wyłącznie momenty własnego „prosperity”?

Przyznanie się do tego, że jest Ci źle, jest świadectwem odwagi – a nie strachu.

Coachowi nie wypada?

Każdemu wypada.
Tobie też wypada.

Jedyna różnica między nami może polegać na tym, że ja – jako coach – muszę szczególnie dbać o moją zasobność. O to, aby moje emocje nie przełożyły się na pracę z Klientem. Dlatego moja etyka pracy jest taka, że jeśli tej zasobności nie mam, sesję przekładam.

To jednak nie znaczy, że muszę być zawsze zmotywowana i w doskonałej formie emocjonalnej – i że tylko tę doskonałość powinnam pokazywać „na zewnątrz”.


Wdzięczność – tak, maska – nie.

Starajmy się być jak najczęściej wdzięczni i radośni. Czerpmy od siebie dobrą energię, dbajmy o dobre myśli, afirmujmy, nastawiajmy umysł na pozytywne tory, koncentrujmy się na rozwiązaniach, nie na problemach. Tyle się teraz o tym mówi – i dobrze. To jest potrzebne.

Ale – o ironio! – nie zapędzajmy się jednocześnie w kozi róg.

Jeśli nasz pozytywny nastrój jest wygenerowany jedynie na potrzebę chwili, „pod ludzi” – jeśli nie jest prawdziwy – to prawdziwie nie warto.

Bo jeśli zbyt dużo gotuje się w garnku pod przykrywką…
jeśli zbyt dużo rzeczy upychasz do swojego środka…
…zupa w końcu się wyleje i narobi sporo bałaganu.

Rozmawiajmy bez wstydu

Zacznijmy rozmawiać bez poczucia wstydu, bez obawy, że zostaniemy ocenieni. Przestańmy grać w „grę pozorów”. Dajmy sobie przyzwolenie na bycie w gorszej kondycji psychiczno-emocjonalnej. Dajmy temu społeczną akceptację – tak prawdziwie, nie tylko werbalnie.

Bądźmy odważni.
Bądźmy szczerzy – zwłaszcza sami ze sobą.

Przyznanie się do tego, że jest Ci źle, jest świadectwem odwagi.

Miejmy odwagę stawać we własnej prawdzie – zwłaszcza wtedy, gdy jest ona trudna.

Przeczytaj również pozostałe artykuły

O żalu…

O żalu…

My sami trzymamy żal.                                                                                                                                         ...

czytaj dalej

Swoją wiedzą dzielę się także w mediach społecznościowych.
Zapraszam Cię na moje profile: